Dnia 27 kwietnia realizując Uchwałę Zebrania Naszego Koła mieliśmy uroczyście pierwszy raz obchodzić Święto „Garnizonu Lotniczego” w parku 2 Korpusu Obrony Powietrznej przy Pomniku „Bydgoszczanie - Jednostki Wojsk Lotniczych i OP były są i będą z Wami”.

   Przygotowany scenariusz, nagłośnienie i jak zawsze nie zabrakłoby Warty Harcerzy tam, gdzie mogłaby być Warta Wojskowa. I co? Siły niezależne od niczyjej woli przesunęły uroczystość o rok. Może to dobry czas by zastanowili się wszyscy, którzy kiedyś nosili mundury lotnicze i teraz noszą, nad potrzebą odpowiedzi sobie na pytanie: czy Wojska Lotnicze były i funkcjonowały w Bydgoszczy nie tylko przed drugą wojną światową? A co za tym idzie, włączyli się do współudziału w obchodach Święta w przyszłym roku. W tym roku jeszcze przed pandemią chęci nie zdradzano.

Mam świadomość, że teraz nie można przebywać grupowo.

  11

 

Piękny poniedziałkowy poranek przy Pomniku.

Zapewne tak jak ja było tam w pojedynkę wielu kolegów.

Poprawiłem wilgotność wcześniej posadzonym kwiatkom. Zapaliłem świeczkę.

Poprawiłem swoją maseczkę i odchodząc skłoniłem się oddając Cześć Kolegom wspólnych żołnierskich przeżyć.

 

Moi Kochani Przyjaciele, Towarzysze przemiłych spotkań - zebrań.

     Zbliża się kilka terminów spotkań, które mieliśmy wspólnie przeżywać. Najbliższe to 24 kwietnia - Zebranie Koła oraz ustalone nowe święto - 27 kwietnia – Święto "Garnizonu Lotniczego". I co? Nici z tego. Sytuacja jest szczególna... Mój onkolog uznał mnie osobnikiem szczególnego ryzyka. To wg obecnych przypadków do końca maja jestem uziemiony w Trzcińcu. Może się to zmieni. Jak zwykle staram się myśleć pozytywnie. Mam świadomość, że nie tylko mnie to dotyczy.

Dlatego zawieszam wszystkie spotkania wstępnie do końca maja. Podobne słowa skierowałem do Zarządu Koła. Teraz piszę - kieruję te słowa do wszystkich Członków  Koła, ale nie tylko - do  wszystkich naszych  Kolegów i Przyjaciół, a zwłaszcza do tych, którzy jak my, są blisko byłych i obecnych jednostek w stalowych mundurach.